Nie planowaliśmy stworzyć kolejnego kurortowego biznesu. Szukaliśmy po prostu miejsca, gdzie moglibyśmy oddychać inaczej.
W 2019 roku kupiliśmy zrujnowany budynek nad Bałtykiem. Nie mieliśmy planu biznesowego ani wizji. Mieliśmy tylko intuicję, że jeśli sami czujemy potrzebę uciekania od tempa miasta, to prawdopodobnie nie jesteśmy jedyni.
Remont trwał prawie dwa lata. W tym czasie rozmawialiśmy z psychologami, architektami i ludźmi, którzy przyjeżdżali na wybrzeże regularnie od dekad. Pytaliśmy: co sprawia, że przestrzeń pomaga regenerować się, a nie tylko przeczekać weekend?
Odpowiedzi były podobne. Cisza, ale nie pustka. Przestrzeń, ale nie izolacja. Prostota, ale nie ascetyzmem. Z tego zrodziła się struktura, którą dziś nazywamy kurortami.
Nie udajemy luksusowego hotelu, jeśli nim nie jesteśmy. Nasze przestrzenie są funkcjonalne i uczciwe w tym, co oferują.
Większość produktów pochodzi z okolicznych gospodarstw. Wspieramy regionalne przedsiębiorstwa i rzemiosło.
Nie przytłaczamy przestrzenią, designem ani usługami. Dajemy to, co naprawdę potrzebne do odpoczynku.
Do gości, do zespołu, do środowiska. Nie działamy kosztem innych.
Nie mamy hierarchii ani tytułów. Każdy z nas odpowiada za coś innego, ale wszyscy wspólnie dbamy o to, by każdy gość czuł się komfortowo i szanowany.
Część zespołu mieszka lokalnie, część przyjeżdża sezonowo. Wszyscy łączy jedno – przekonanie, że praca w przestrzeni bliskiej naturze nie musi oznaczać rezygnacji z profesjonalizmu.
Nie jesteśmy siecią. Nie skalujemy się w kierunku masowego touroperatoringu. Zarabiamy wyłącznie na bezpośredniej sprzedaży usług kurortowych – noclegi, strefa odnowy, wyżywienie.
Nie korzystamy z agresywnych strategii marketingowych. Większość gości trafia do nas przez rekomendacje lub organiczne wyszukiwania. Wierzymy w trwałe relacje, nie jednorazowe transakcje.
Nasze przychody pochodzą z rezerwacji pobytów i usług dodatkowych. Nie sprzedajemy danych, nie współpracujemy z pośrednikami hotelowymi, które obcinają marże. Działamy w pełnej przejrzystości: gość wie, za co płaci, my wiemy, z czego utrzymujemy działalność.